nieTECHniczna.pl

blog o aplikacjach mobilnych

Aplikacje mobilne do obróbki zdjęć. Część I
Fotografia

Aplikacje mobilne do obróbki zdjęć. Część I

Cześć! posiadacie w swoich telefonach przepastne albumy zdjęć? Egzotyczne wakacje, spacer po lesie, weekendowy wypad nad morze, kot, pies(eł) i dzieci oczywiście. Wszędzie dzieci! Chcemy podzielić się swoim szczęściem z bliskimi, może pochwalić, ale przede wszystkim chcemy, aby trawa była zieleńsza, a niebo bardziej błękitne… I nie ma w tym nic złego. Wszyscy lubimy ładne zdjęcia.
Przedstawiam Wam pierwszą część zestawienia aplikacji mobilnych do samodzielnej obróbki zdjęć. Niektóre pewnie znacie, inne być może będą dla Was nowością. Zaczynamy!

#1

Zastanawiałam się od czego zacząć, żeby nie było ani zbyt oczywiste, ani nudne i postawiłam na tworzenie story (idealnych na Instastory), czyli UNFOLD

Aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze. Odpalamy, tworzymy nową historię, wybieramy szablon, dodajemy obraz i tekst. Dobieramy font (te ładniejsze są bez polskich znaków), zapisujemy et voila! Sama przyjemność.

System: iOS, Android
Język: angielski
Cena: bezpłatne demo, więcej od 4,49 PLN

#2

Obok UNFOLD chcę Wam jeszcze koniecznie pokazać StoryArt. Wiem wiem, nie są to typowe aplikacje do obróbki. Jednak bardzo podobają mi się efekty, jakie osiągamy dzięki nim i uznałam za zasadne przedstawienie ich w tym zestawieniu 🙂

W StoryArt również wybieramy odpowiadający nam template i modyfikujemy pod swoje potrzeby. Jeśli jesteś osobą publiczną, tworzysz coś, prowadzisz firmę, realizujesz warsztaty, blogujesz to na pewno dzięki tej aplikacji w prosty i szybki sposób urozmaicisz przekaz.

System: iOS, Android
Język: angielski
Cena: bezpłatne demo, więcej od $0,99

#3

Kolejną aplikacją, na którą zwróciłam uwagę jest AppForType

Jest prosta, a dzięki niej ozdobimy nasze zdjęcia słowem. Możemy wybrać z gotowych propozycji lub wpisać własne, a nasze fotografie staną się intrygujące, bawiące lub wabiące, atrakcyjne i ciekawe. Wszystko w rękach naszej wyobraźni.

W dostępnych opcjach mamy ponadto wybór koloru i transparentność, a także Eraser, czyli po prostu gumkę, dzięki której możemy „schować” nasz napis za elementami zdjęcia.

System: Android
Język: angielski
Cena: bezpłatne demo, więcej od 3,99 PLN

#4

Numer 4 dzisiejszego zestawienia to Color Pop

Początkowo pomyślałam, że to nieco staromodny efekt, ale właściwie…czemu nie? Program umożliwia nam zostawienie koloru na dowolnym elemencie zdjęcia, czyli czarno-białe z akcentem. Po dłuższym użytkowaniu stwierdzam, że rezultat jest miły dla oka.

System: iOS, Android
Język: angielski
Cena: bezpłatne

Mam nadzieję, że udało Wam się poznać coś nowego, ale jeśli nie, próbuję dalej. Chodźcie!

#5

Ten akapit poświecę opcji HDR. Pozwala ona, najprościej mówiąc, na zwiększenie różnicy między najciemniejszymi i najjaśniejszymi tonami. Czyli jak? Zobaczcie:

Żywe kolory, wyraźne kontury. Nagle nasze oryginalne zdjęcia wyglądają jakby były za mgłą, przepełnione szarością. Większość telefonów  w podstawowym edytorze posiada tę opcję. Jeśli chcemy jednak mieć do tego odrębną aplikację, która umożliwi jeszcze kilka foto-edycji, możemy sięgnąć po HDR Max. Program pozwala na dodanie filtru, ustawienie natężenia każdej z preferencji, winietowanie, przycinane, a nawet efekt Fish Eye, więc całkiem sporo.

System: Android
Język: angielski
Cena: bezpłatne

#6

Sięgnę teraz po narzędzie, które jest bardzo znane. Nie będę go obszernie omawiała, zrobiło to już wiele osób. Akcesoriów ma na tyle dużo, że można by mu poświęcić osobny wpis. Mowa oczywiście o SnapSeed. Dostosowanie jasności, kontrastu, nasycenia, cieni, wyostrzenie, krzywe, filtry, kolory, ramki, napisy i wiele, wiele więcej (w sumie aż 29 narzędzi i filtrów). Jest czym się bawić. Sama jeszcze nie zgłębiłam wszystkiego. Osobom, które znają się na fotografii na pewno będzie łatwiej. W sieci znajdziecie tutoriale. Nic tylko brać i upiększać!

W tym miejscu można zadać sobie pytanie, po co nam pozostałe aplikacje, skoro ta daje tak dużo?

System: iOS, Android
Język: polski
Cena: bezpłatne

#7

Pierwsze zestawienie aplikacji zakończę narzędziem, które pozwoli nam na pozbycie się ze zdjęcia niechcianych obiektów. Z Remove Object każdy, z łatwością sobie z tym poradzi. Podkreślam, każdy. Z łatwością.

Niechciany obiekt na zdjęciu nie stanowi problemu! Mówiłam już, że to bardzo proste?

System: Android
Język: angielski
Cena: bezpłatne

TA-DAM! 🙂

Koniec na dziś. Mam w zanadrzu jeszcze nie jeden ciekawy edytor zdjęć, ale o nich w kolejnej części.

Podzielcie się swoimi ulubionymi foto-aplikacjami! Jestem bardzo ciekawa.

Dzięki, pozdrawiam

Magda.

Written by magda@nietechniczna.pl - 12 września 2018 - 204 Views